Zwierzątko fotografa - LukaszKlosinski.com
23776
post-template-default,single,single-post,postid-23776,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,paspartu_enabled,paspartu_on_bottom_fixed,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
 

Zwierzątko fotografa

Zwierzątko fotografa

Będąc dzieckiem, jedyne zwierzątko jakie posiadałem to… RYBKI. Teraz mam towarzysza dnia codziennego, który uwielbia być fotografowany! Zobaczcie sami…

Do rybek robiłem kilka podejść. Za każdym podejściem, prędzej czy później pływały w małym akwarium brzuszkami do góry. Nigdy nie miałem żadnego stworzenia, które biegało między nogami i przeszkadzało w codziennych czynnościach. Może to i dobrze? W, jeszcze przed przeprowadzką, wielokrotnie namawiała mnie na kota, psa, królika. Nie zgadzałem się, więc zostałem trochę przyparty do muru z tym królikiem pod choinką. Co prawda nie jest to moje wymarzone zwierzę, jednak na dobry początek wystarczające i prześliczne. Już zdążyłem się zobligować, że po kupnie domu, pierwszym elementem wyposażenia będzie Akita Inu.

Franek po bliższym zapoznaniu okazał się być bardzo przyjacielskim zwierzątkiem. Wspólnie z nami ogląda co wieczór seriale na Netflixie, chętnie wskakuje na kolana i spędza czas przy naszych nogach. Pomimo, że mamy go dopiero od dwóch tygodni, zdążył już pokazać nam swoje humory… Przykładowo, kilka dni temu, cały dzień spędził leżąc w swoim domku, ponieważ nie miałem czasu się z nim bawić. Przekupiony na wieczór pyszną karmą, postanowił puścić w niepamięć fochy i wesoło biegać, pozując tym samym do zdjęć.

Postanowiliśmy wspólnie, że pokażemy malucha światu! Kilka dni temu założyłem mu Instagrama i od tamtego momentu lajki zaczęły sypać się setkami… dosłownie! Oprócz tego, w bardzo krótkim czasie poznaliśmy kilku bardzo sympatycznych właścicieli innych królików z Japonii, USA oraz Włoch.

Jeżeli chodzi o aspekty fotograficzne, to muszę powiedzieć, że tak małe zwierzątko jak królik, jest bardzo ciężkim tematem fotograficznym. Wszystko przez to, że są niesamowicie szybkie, a ich ruch jest całkowicie chaotyczny i niemożliwy do przewidzenia. Stąd, chcąc zrobić dobre zdjęcie przy maksymalnie otwartej przysłonie muszę się trochę „napstrykać”, ponieważ autofocus nie nadąża! Niemniej jednak, efekt końcowy, który pokazuję światu jest bardzo ciekawy… Wszystkie poniższe fotografie prezentowane na instagramie, powstały przy użyciu Canona 5D mark III, 50/1.4, 35/1.4 oraz 85/1.2

Poznajcie go, oto Franky. Franky Bunny.

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

Franky Bunny 🐰 (@frankybunny)

No Comments

Post A Comment