Fotograf na Chrzest- kulisy pracy

20 Gru 2014CHRZEST ŚWIĘTY, LIFE

Wiele osób jest zupełnie nieświadomych jak dużo czasu należy poświęcić przed, w trakcie, oraz po Chrzcie świętym, aby uzyskać zadowalający efekt dla zamawiającego oraz samego siebie. W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam opowiedzieć o swoich doświadczeniach dotyczących fotografowania podczas tejże uroczystości w pakiecie pełnym.

Jeżeli oglądaliście- a oglądaliście na pewno, moją stronę główną, mogliście zauważyć kilka zdjęć z małymi dziećmi, to są galerie z Chrztów świętych które wykonałem, a rodzice zgodzili się na ich publikacje. Tak, od jakiegoś czasu zajmuje się fotografowaniem tej wydającej się na łatwą i przyjemną uroczystości, ale po kolei…

1. Pozyskiwanie klientów

Zacznę od samego początku, czyli od tego w jaki sposób nawiązuję kontakt z klientem. Są cztery drogi klienta do mnie- fotografa.

  1. Klient przyjdzie sam
  2. Klienta przyprowadzi rodzina na której Chrzcie już wykonywałem fotografie
  3. Klient dowie się od wspólnego znajomego, że robię super zdjęcia
  4. Ja pójdę po klienta i go przyprowadzę do siebie

AD 1. Klient w jakiś nieznany sposób dowie się o istnieniu strony takiej jak LukaszKlosinski.com, obejrzy fotografie które wykonuje, spodoba mu się mój styl i sam zgłosi się do mnie z zapytaniem ofertowym.
AD 2. Osoby u których wykonywałem już fotografie podczas uroczystości Chrztu świętego, będą tak zachwycone efektem końcowym, że same będą namawiać znajomych/rodzinę aby chrzest wybrali właśnie mnie. Tak, to jest właśnie poczta pantoflowa, najlepszy sposób pozyskiwania nowych zleceń, w 100% zależny ode mnie i mojej pracy.
AD  3. Do tego punktu potrzebne jest duże grono znajomych, którzy nie są zazdrośni o to, że sprzęt na którym pracujesz przerasta wartość ich samochodu i chętnie polecają Cię innym, swoim znajomym.
AD 4. Reklama dźwignią handlu: plakaty, bilbordy, gumtree, facebook i inne portale. Najtrudniejsze z powyższych, trafiając na niektórych klientów czasami trzeba dokładać do interesu.

2. Kontakt z klientem

To jest najważniejszy moment (poza odbiorem pieniędzy za wykonane zlecenie)  podczas którego muszę najpierw zachęcić do siebie klienta, potem umiejętnie go przyciągnąć, przytulić i już nigdy nie puścić.

Nie każdy potrafi rozmawiać z klientami, ważne jest to aby znaleźć wspólny język, ale przede wszystkim umieć czytać lub słuchać co ma nam do powiedzenia. Pertraktacje czasami trwają kilka dni, klienci zadają przeróżne pytania, na które zawsze staram się odpowiedzieć jak najszybciej i wyczerpująco, nie pozostawiając żadnych niedomówień i wątpliwości, bo to zniechęca do dalszego komunikowania się ze mną. Jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli, po wymianie kilkudziesięciu mejli otrzymam wiadomość w której treść jednoznacznie wskazuje na to, że to ja mam zająć się fotografowaniem uroczystości.

Czynniki wpływające na otrzymanie zlecenia:

  1. Cena
  2. Jakość fotografii
  3. Ilość fotografii
  4. Czas oczekiwania

3. Przygotowanie do zlecenia

W moim przypadku zlecenie zaczynam już dzień wcześniej. Wtedy właśnie rozkładam na stole wszystkie obiektywy, aparaty, akcesoria i dobieram je tak aby następnego dnia zabrać  ze sobą tylko te najpotrzebniejsze. Zaraz po wyborze, wszystkie odrzucone przeze mnie rzeczy chowam do szafki, a te które wybrałem jako potrzebne, zaczynam sprawdzać pod kątem technicznym i estetycznym, czyli:

  • Sprawdzam poprawność działania mechanizmu odpowiedzialnego za ostrzenie w każdym obiektywie
  • Czyszczę soczewkę przednią i tylną każdego obiektywu z pyłków, kurzu i ewentualnych zabrudzeń
  • Sprawdzam aparat oraz aparat zastępczy czy poprawnie działają wszystkie przyciski
  • Czyszczę wizjery, lutra oraz matryce w obydwu aparatach
  • Sprawdzam działanie lampy błyskowej- której używam tylko gdy jest naprawdę ciemno
  • Podłączam do ładowania akumulatory aparatów fotograficznych
  • Jadę kupić świeże baterie do lampy błyskowej/ zapas do aparatów.
  • Obiektywy z lampą, kartami pamięci i innymi akcesoriami których tutaj nie wymieniłem pakuje do torby fotograficznej, natomiast aparaty pozostawiam do momentu naładowania się akumulatorów

Wszystkie wyżej wymienione czynności dają +10 do pewności siebie, spokoju sumienia oraz zapewniają spokojny sen przez noc poprzedzającą wydarzenie. Ponadto, dzień wcześniej tankuję również samochód, by mieć te pewność, że w baku jest paliwo.

Zawsze dbam o to, aby wykonując fotografie podczas Chrztu świętego wyglądać schludnie i odpowiednio do sytuacji, dlatego jeszcze zanim zasnę prasuję białą koszulę, przygotowuję garnitur i pastuję pantofle!

4. Ranek przed zleceniem

Msze święte podczas których odbywa się uroczystość Chrztu świętego zaczynają zazwyczaj o godzinie 13. Mimo tego i tak staram się wstać jak najwcześniej, aby jeszcze raz sprawdzić czy wszystko działa i zminimalizować szanse na jakąś nieoczekiwaną usterkę. Odłączam akumulatory od ładowania, wsadzam do aparatów i jeszcze raz sprawdzam czy na pewno działają i są naładowane w 100%. Chowam wszystko do torby fotograficznej i idę zjeść śniadanie. Niektórym wydawać się może, że śniadanie to błahostka i śmieszne jest to, że o nim tutaj wspominam, jednak nie ukrywam, że jest to ważny czynnik wpływający na to czy uda się wykonać zdjęcia. Podczas kilku godzin fotografowania nieprzerwanie będę miał na sobie sprzęt który waży kilka/naście kilogramów i trochę kiepsko by było gdyby podczas Chrztu fotograf zemdlał.

Przed wyjściem z domu rzucam jeszcze raz okiem do torby fotograficznej czy na pewno wszystko jest zapakowane i wychodzę. Czas wyjścia dostosowuję do pakietu który wybrał klient. Zawsze staram się być wcześniej, ponieważ wychodzę z założenia, że lepiej spokojnie dojechać na miejsce i poczekać w samochodzie, niż się spóźnić lub utknąć w korku.

5. W domu u klienta

W przypadku pakietu pełnego- który opisuję w tym wpisie, rozpoczęcie wykonywania fotografii zaczynam na 1h przed uroczystością kościelną. Podczas tego czasu staram się uchwycić śmieszne, zabawne oraz rozczulające miny malucha w łóżeczku, lub na kojcu z zabawkami. Gdy w rodzinie jest rodzeństwo, staram się aby również znalazło się na fotografiach wraz z maluszkiem, jest to doskonała pamiątka dla rodziców! Praktycznie cały czasu działam jako fotoreporter, staram się unikać sytuacji pozowanych, ponieważ później na fotografiach wyglądają one dość sztucznie i nienaturalnie. Chcę aby moje fotografie przedstawiały rzeczywistość jaką zastałem.

Jeżeli na dworze są warunki niesprzyjające fotografii plenerowe, a w domu przed uroczystością kościelną znajdą się wszyscy goście, to za porozumieniem z rodzicami wykonuję fotografie pozowane z maluchem. Jest to jedyna sytuacja, gdy podczas całego dnia ktoś pozuje mi do zdjęć. Każdy ma zdjęcie z małym członkiem rodziny: rodzice, rodzeństwo, babcie, dziadkowie rodzice chrzestni itp.

6. Kościół

Wielu fotografów boi się kościoła, głównie spowodowane jest to tym, że nie posiadają wystarczająco jasnych szkieł, brakuje im doświadczenia w fotografowaniu podczas eucharystii- a przede wszystkim nie znają części Mszy świętej. Ja fotografując w kościele czuję się bardzo swobodnie, od początku 2014 jestem fotografem w Parafia Chrystusa Króla Wszechświata w Piastowie. Fotografuje wszystkie uroczystości kościelne i można powiedzieć, że znam na pamięć każdy rodzaj Mszy świętej. Nie ma możliwości abym nie uwiecznił na zdjęciach podczas Chrztu świętego: nałożenia białej szaty, namaszczenie krzyżmem św. czy polanie głowy dziecka wodą święconą.

Podczas Mszy świętej większość czasu spędzam ze wzrokiem przy wizjerze aparatu czekając na ciekawe momenty, miny, zachowania dziecka/rodziców. Zdjęcia które wykonuje oddają w 100% atmosferę panującą podczas tej podniosłej uroczystości. Staram się przemieszczać bezszelestnie i niezauważalnie, aby nie przeszkadzać kapłanowi i zebranym wiernym. Używanie lampy błyskowej w kościele uważam za zbrodnie i coś zupełnie niepotrzebnego. Sufit w kościołach kościołach jest zazwyczaj bardzo wysoko i nie ma jak odbić od niego strumienia światła, a błyskanie palnikiem po oczach dziecku i rodzicom pozostawiam amatorom.

7. Odpoczynek, a potem obróbka i oddanie prac

Zdjęcia które wykonałem podczas niedzielnego zlecenia zgrywam na komputer i zostawiam do następnego dnia. Nigdy nie obrabiam fotografii tego samego dnia, którego je wykonywałem, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że zdjęcia na które patrzę zaraz po zleceniu, zupełnie inaczej wyglądają następnego dnia rano. Ponadto, obrabiając fotografie będąc zmęczonym można popełnić wiele błędów, przeoczyć pewne ważne rzeczy. itp. Tego dnia odpoczywam i basta.

Zazwyczaj do obróbki siadam następnego dnia po zleceniu, koniecznie rano gdy jestem wypoczęty, a w głowie mam pomysł na to w jaki sposób przygotuję zdjęcia dla klienta. Dzięki mojemu fotograficznemu doświadczeniu, niezawodnemu sprzętowi i poprawnie naświetlonym fotografiom podczas Chrztu, obróbka fotografii to tylko czysta przyjemność. Proces postprodukcji fotografii jest jednak o wiele dłuższy niż samo  ich wykonywanie, jednak gotowe prace staram się oddać w czasie nieprzekraczającym 5 dni roboczych po zakończeniu zlecenia.

Klient otrzymuje ode mnie płytkę/Pendrive ze zdjęciami w którym znajdzie 3 katalogi:

  • Druk- fotografie zoptymalizowane i gotowe do wydrukowania
  • Facebook- fotografie gotowe do wstawienia w wysokiej jakości na FB
  • Oglądanie- fotografie które się szybko otwierają do przeglądania na komputerze

Jestem świadom tego, że na uroczystość Chrztu rodzina zjeżdża się często z różnych zakątków Polski, dlatego stworzyłem na swojej stronie Strefę Klienta, gdzie po wpisaniu hasła można zobaczyć wszystkie te zdjęcia, które otrzymali ode mnie rodzice dziecka. Na życzenie klientów wykonuję również foto-książki, foto-albumy itp.

Po przekazaniu i pokazaniu materiału bardo lubię rozmawiać na temat fotografii, chętnie słucham klientów co mają do powiedzenia na temat mojej pracy. Dzięki temu rozwijam się i tworzę coraz lepsze fotografie.

9. Podsumowanie

Mam nadzieję, że dzięki mojemu wpisowi dowiedzieliście się czegoś na temat mojej pracy i już wiecie, że fotograf podczas uroczystości Chrztu świętego nie poświęca 2-3 godzinek na fotografowanie, lecz jest to proces o wiele dłuższy i bardziej skomplikowany. Dziękuję, jeżeli wytrwaliście do końca i teraz czytacie to zdanie, a jeżeli wydaje się Wam, że jest to coś o czym chcielibyście powiedzieć swoim znajomych, proszę udostępnijcie to. Jeżeli drogi czytelniku jesteś moim przyszłym klientem, który czytał ten wpis chcąc zobaczyć jak naprawdę wygląda moja praca i jesteś zainteresowany współpracą ze mną, zapraszam Ciebie do zakładki Chrzest Święty.

[vc_separator type=’full_width’ position=’center’ color=’#000000′ thickness=” up=” down=”] Warto przeczytać:

[latest_post type=’image_in_box’ number_of_posts=’3097 2186′ number_of_colums=’2′ order_by=’menu_order’ order=’ASC’ category=’chrzest-swiety’ text_length=” title_tag=” display_category=’0′ display_time=’0′ display_comments=’0′ display_like=’0′ display_share=’0′]

Łukasz Kłosiński

Cześć! Witam Cię drogi czytelniku na na moim blogu. Wszystkie teksty które tu przeczytasz poświęcone są mojej pracy- która z kolei jest częścią mojego życia. Jako profesjonalny fotograf postaram się przybliżyć Ci moje codzienne zmagania, przygody, doświadczenia! Enjoy!

0 komentarzy